O Mnie

Witajcie
O pisarzu – słowem wstępu
Pisarz — jakkolwiek pompatycznie by to nie brzmiało — to po prostu człowiek.
Mieszka obok Ciebie i naprawdę: nie chodzi w długim, mleczarskim płaszczu, z drewnianą fajką, belferskimi okularami i wiecznie zamyśloną miną.
Czasem jest ogolony, chodzi w garniturze, a forma żeńska bywa widywana w sukienkach. 🙂 Często pracuje na etacie, w miejscach, o które nikt by go nie podejrzewał.
Ma jednak coś, czego jego współpracownicy nie mają. Pisze powieści.
Niczym podróżnik w czasie przechodzi ze świata do świata, otwiera magiczne portale i znika — na długie godziny, tygodnie, a czasem miesiące. By po wszystkim, niczym niedźwiedź na wiosnę, obudzić się do życia. A czasem… po prostu pisać.
Pisarz ma rodzinę, przyjaciół i rzadko bywa samotnikiem. Bo jak pisać, jeśli nie zna się świata, ludzi i ich problemów? Bywa głośny albo zupełnie cichy — wtedy obserwuje. Jak każdy, potrzebuje treningu.
Niczym sportowiec przygotowujący się do zawodów swojego życia, szykuje się do swojego hitu. Do uderzenia, które — być może — powali świat na kolana.
Żyje więc w społeczeństwie, choć miewa zapędy, by niczym Bóg spoglądać na świat z góry i tworzyć go od nowa na kartach powieści. Mimo to pozostaje całkowicie ludzki.
O Mnie
Urodziłam się na Mazurach, mieszkałam w Warszawie, a dziś zakotwiczyłam się w Krakowie — choć słowo „zakotwiczyłam” jest tu umowne, bo rzadko zostaję w jednym miejscu na długo.
Ruch, zmiana i historie — te prawdziwe i te zapisane na kartach powieści — są dla mnie naturalnym stanem istnienia.
Co lubię? Dobre jedzenie, dobre filmy i uczenie się nowych rzeczy. Kiedyś zapisałam się na karate, żeby sprawdzić, jak to jest dostać w splot słoneczny z buta, a właściwie z nogi.
Bo powieść — podobnie jak życie — nie zawsze bywa usłana różami. 🙂 Może kiedyś na to karate wrócę? 🙂 Kto wie…
Ostatnio polubiłam też gry fabularne i kocham seriale z nutą nadnaturalności – of course. Moim ulubionym jest Supernatural. Nic dziwnego, że w mojej głowie rodzą się takie historie — człowiek się naogląda i od razu chce mu się pisać.
Z bardziej dziwacznych hobby innego typu to jeszcze: taniec i podróże.
Co i o czym piszę?
Tworzę fantasy, kryminały prawnicze oraz romantasy.
Matko i córko i co jeszcze?!…. Już widzę Twoją przerażoną minę 🙂 Tak, tak. Nie da się ukryć.
W moich światach istnieje Atlantyda, są wilki, mity i bogowie, którzy niekoniecznie mają dobre intencje. Pojawiają się bohaterowie, których los bywa… negocjowany.
Wiadomo, że nie z pisarzem, bo w głowie jest plan i …tak, nie zawsze uda się go zrealizować, jak się pierwotnie zakłada ale ważne, że jest.
Bo zdarza się, że przez pół dnia przygotowuję w myślach całą prezentację, dlaczego dany bohater jest absolutnie niezbędny fabule — po czym zrzucam go ze skały, bo historia uznaje, że tak będzie uczciwiej.
Piszę codziennie po kilka stron. Czasem dwie historie naraz. Jako przykładny obywatel wrzucam też coś do mediów społecznościowych, a ponieważ wciąż mało mi miejsca na słowa, powstała również ta strona.
Jeśli na chwilę zamilknę, to pewnie spakowałam torbę i pojechałam gdzieś, gdzie — mam nadzieję — czeka na mnie kolejna opowieść. Bo historie nie zawsze przychodzą grzecznie do biurka.
Czasem trzeba ich poszukać. A czasem wyciągnąć je za uszy, jak królika z kapelusza.
I tyle tytułem wstępu o mnie, pisarzach i historiach, które kłębią się w mojej głowie.